Nowy projekt rozporządzenia Ministerstwa Energii w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego elektryzuje rynek OZE. Operatorzy sieci dystrybucyjnych (OSD) mają dostać prawo do kontroli, sterowania pracą, a nawet odłączania domowych mikroinstalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Próg wejścia ustawiono wyjątkowo nisko — już od 0,8 kW. W praktyce dotyczy to niemal każdej instalacji PV w Polsce.
Najważniejsze fakty w 30 sekund
- Projekt obejmuje mikroinstalacje od 0,8 kW — czyli ponad 1,6 mln polskich prosumentów.
- OSD będzie mógł zdalnie ograniczać produkcję, sterować falownikiem i odłączać instalację od sieci.
- Operator zamontuje u prosumenta własne urządzenie sterujące — koszt zasilania pokryje właściciel domu.
- Rozporządzenie ma wejść w życie we wrześniu 2026 r., z czasem na dostosowanie do 2028 r.
- Uwagi do projektu można składać do 23 czerwca 2026 r.
O co dokładnie chodzi w nowych przepisach?
Projekt rozporządzenia, opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji, formalnie ma „poprawić bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego” i zminimalizować ryzyko blackoutu w stylu hiszpańsko-portugalskim z 2025 roku. W praktyce wprowadza jednak cztery rewolucyjne zmiany:
- Zdalne sterowanie pracą falownika — nie tylko ograniczanie eksportu do sieci, ale ingerencja w samą produkcję.
- Obowiązek montażu urządzenia OSD przy falowniku — własność operatora, koszt prądu po stronie prosumenta.
- Rejestr zmian parametrów i pełna telemetria mikroinstalacji po stronie operatora.
- Prawo do czasowego odłączenia instalacji, jeśli prosument odmówi montażu urządzeń lub „nie wykona polecenia operatora”.
Najgroźniejszy zapis: kontrola produkcji, nie tylko eksportu
Ekspert Bogdan Szymański w „Energetycznym Talk Show” GLOBENERGIA wskazuje na kluczową różnicę względem rozwiązań niemieckich:
„Operatora nie powinna interesować produkcja energii z naszej instalacji, a co najwyżej energia wprowadzana do sieci. W Niemczech operator może ograniczyć wypływ do sieci, ale nie produkcję. Moja instalacja z magazynem może nic nie eksportować, a jednocześnie ładować magazyn lub samochód elektryczny.”
Polski projekt idzie dalej — pozwala wpłynąć na samą instalację. To uderza w fundament nowoczesnego prosumenta: autokonsumpcję. Jeśli operator wyłączy produkcję w słoneczne popołudnie, nie zładujesz magazynu Deye czy Felicity, nie podgrzejesz wody pompą ciepła, nie naładujesz auta. Cała logika inwestycji w PV + magazyn przestaje działać.
Kiedy operator będzie mógł Cię odłączyć?
Lista przesłanek w projekcie jest zaskakująco szeroka:
- Gdy instalacja „stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy sieci”, a OSD nie może jej zdalnie wyłączyć.
- Gdy prosument nie wykona polecenia operatora w zakresie „zarządzania ograniczeniami sieciowymi” lub „równoważenia dostaw energii”.
- Gdy prosument odmówi montażu urządzenia kontrolnego w falowniku.
- W przypadku „ingerencji” w urządzenie operatora.
Sformułowania są na tyle pojemne, że — jak ostrzega branża — wyłączenia mogą stać się codziennością w słoneczne dni majowe i czerwcowe, gdy w sieci nN pojawiają się przepięcia.
Co z istniejącymi instalacjami?
To najbardziej palące pytanie. Większość falowników sprzed 2023 r. nie spełnia nowych wymagań komunikacyjnych. Jeżeli przepisy zostaną potraktowane dosłownie, czeka nas:
- Masowa wymiana falowników na koszt prosumenta.
- Utrata gwarancji producenta po ingerencji operatora w urządzenie.
- Ryzyko masowych wyłączeń instalacji, które nie zdążą się dostosować do 2028 r.
Kto za to wszystko zapłaci?
Projekt milczy w kluczowych punktach: brak trybu uzgodnień z prosumentem, brak jasnego mechanizmu finansowania wymiany sprzętu, brak odpowiedzi kto odpowiada za awarię instalacji po ingerencji OSD. W USA właściciel PV udostępniający elastyczność dostaje rekompensatę. W Polsce — według projektu — ma jeszcze dopłacić do prądu zasilającego rządowe „pudełko” w swoim domu.
Stanowisko Ministerstwa Energii
Po fali krytyki resort Miłosza Motyki wydał komunikat, w którym zapewnia, że projekt „absolutnie nie ma na celu ograniczenia rozwoju fotowoltaiki” i że uprawnienia operatorów będą stosowane „wyłącznie w najpoważniejszych sytuacjach kryzysowych”. Problem w tym, że w treści rozporządzenia nie ma definicji „sytuacji kryzysowej” — interpretacja zostaje po stronie OSD.
Jak się przygotować już dziś?
W Energy Flow rekomendujemy naszym klientom trzy kierunki działań, które dają realną odporność niezależnie od ostatecznego kształtu przepisów:
- Magazyn energii (Deye SE-F12/F16 lub Felicity FLA/FLB) — pozwala maksymalizować autokonsumpcję i zachować zasilanie nawet przy odłączeniu od sieci (tryb EPS/off-grid w < 10 ms).
- Wejście do spółdzielni energetycznej — w modelu spółdzielczym rozliczasz się w stosunku 1:0,80 (a nie net-billingiem 1:0,25), a fizyczna instalacja działa w obrębie społeczności. Sprawdź ofertę Spółdzielni Energetycznej Wieliczka dla Małopolski.
- Aplikacja Flow+ — darmowa dla klientów Energy Flow, automatycznie zarządza autokonsumpcją, ładowaniem magazynu i depozytem prosumenckim, reagując na ceny RDN i pogodę.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy operator może już dziś wyłączyć moją fotowoltaikę?
Nie. Obecnie OSD może jedynie ograniczać przyłączanie nowych instalacji i odłączać je w razie poważnej awarii. Projekt z 2026 r. dopiero ma to zmienić.
Od kiedy obowiązują nowe przepisy?
Planowane wejście w życie — wrzesień 2026 r. Okres dostosowania istniejących mikroinstalacji — do 2028 r.
Czy magazyn energii uchroni mnie przed wyłączeniem?
Magazyn z funkcją EPS (Deye, Felicity) podtrzyma zasilanie kluczowych obwodów nawet po odłączeniu od sieci. Nie zatrzyma jednak samego polecenia OSD — dlatego rekomendujemy łączyć go z członkostwem w spółdzielni energetycznej.
Czy spółdzielnia energetyczna jest objęta tymi przepisami?
Spółdzielnie energetyczne działają na odrębnych zasadach (bilansowanie 1:0,80) i są wymieniane jako jeden z preferowanych modeli odporności sieci. To dziś najbezpieczniejsza forma uczestnictwa w rynku.
Podsumowanie
Projekt rozporządzenia w obecnym kształcie jest największym zagrożeniem regulacyjnym dla polskich prosumentów od czasu likwidacji systemu opustów. Nawet jeśli ostateczna wersja zostanie złagodzona, kierunek jest jasny: operatorzy chcą głębszej kontroli nad mikroinstalacjami. Najlepszą odpowiedzią jest magazyn energii + spółdzielnia energetyczna + inteligentny EMS Flow+ — kombinacja, która zwiększa Twoją niezależność niezależnie od decyzji Ministerstwa Energii.
Źródła: Rządowe Centrum Legislacji (projekt rozporządzenia), Ministerstwo Energii, GLOBENERGIA (Energetyczny Talk Show z udziałem Bogdana Szymańskiego i Grzegorza Burka), Gramwzielone.pl (29.05.2026).

